Jezu, bądź mi nadzieją

Jezu, rozmyślam, o męce Twej,
Rozmyślam też o życiu swym.
Nic nie potrafię zrobić sam,
Jezu bądź przewodnikiem mym.

Bądź mi promykiem światłości,
Bądź mi węchem i dotykiem.
Bądź mi kagankiem w ciemności,
Bądź mi mieczem i patykiem.

Bądź mi pomocą w potrzebie,
Bądź w sercu i umyśle mym.
Jezu przez Twoje miłosierdzie,
Chcę być przyjacielem Twym.

Chcę być niewolnikiem Twej miłości,
Chcę przez Ciebie kochanym być.
Chcę spożywać Twoje ciało,
Chcę Twoją krew, niczym wino pić.