Pozwólcie mi żyć.

 

To co robię i to jak piszę,
Mówisz nietypowo i pewnie źle.
Reasumując to wszystko,
Wychodzę podle na tym tle.

Niekiedy tak z cicha ,tak z miłości,
Pewnie niejeden ze mnie szydzi.
Niekiedy i ktoś po prostu drwi,
I tak to jest,bo i siebie nie widzi.

Lecz ja jestem niczym marmur,
I też niekiedy nie patrzę i nie słyszę.
Mówię to, co mam do powiedzenia,
I ot tak, przerywam tą ciszę.

Chcę też zadać proste pytanie,
Komu niby co nieco przeszkadza.
Niech każdy piszę jak chce,
I górnolotnością wszystko wygładza.

Ja inaczej po prostu nie chcę,
Nikogo nigdy i nigdzie nie krytykuję.
A piszę, ponieważ szalenie to lubię,
Na dowód, na swojej stronie drukuję.

Nie chcesz, to i nie czytaj ,
Nie frasuj sobie mną swoje myśli.
Jeszcze coś z tej pisowni,
W nocy podczas snu ci się przyśni.