milością połączeni./2 /

 

Jego i ją usta trwale połączyły,
W głębi ust nieśmiało baraszkują języki.
Niczym w harmonijnym tubylczym tańcu,
W rytm niesłyszalnej owej muzyki.

Ulewny deszcz w tej pięknej okolicy,
Na nich nie robi żadnego wrażenia.
To wciąż ta sama płyta dla nich gra,
Której nikt w tym gramofonie nie zmienia.

Błyskawice,pioruny i ten deszcz,
Ten cykl przerażająco się powtarza.
Ich ciała bardziej się przytuliły,
Tych młodych nawet burza nie przeraża.

To jest siła miłości w zespoleniu ciał,
To splot rąk i smak ciepłych warg.
To bicie serca i przyspieszony puls,
W tej miłości nie ma żadnych skarg.