Staramy się żyć w przykazaniu

 Rozmyślam niekiedy dogłębnie,
Co nam Panie Boże zgotowałeś.
Nadeszły czasy niestabilności,
Jaki los nam przygotowałeś.

Czy Ci się  Boże podoba,
To, co na co dzień czynimy.
Są chwile naszego zwątpienia,
Wówczas cały świat winimy.

Staramy się żyć w przykazaniu,
Oddzielamy ziarno od plewy.
Lecz jest  wiele tego deszczu zła,
A niekiedy przeradza się w  ulewy.

Lecz i po ulewie słońce zaświeci,
Z rzeki do potoku wchodzimy.
Przychodzi czas opamiętania,
Wówczas bliskich i Ciebie widzimy.