Wyobrażam sobie Matkę Bożą

Stoisz Matko na wzgórzu,
Wiatr Twoje włosy rozwiewa.
Boski płaszcz faluje z powiewem,
Wiatr w ukryciu  tak śpiewa.

Twoje prześliczne oczy Matko,
Wpatrzone w bezkresie przestrzeni.
Wypełnione powieki łzami,
Nad niedolą ludzi na Ziemi.

Ty swoje łzy gubisz Matko,
Które po twarzy spływają.
Gdyż kochasz wszystkich jednakowo,
Lecz nie wszyscy Ciebie kochają.